Awaria samochodu na autostradzie to jeden z najbardziej stresujących scenariuszy dla kierowcy. Duże prędkości innych pojazdów sprawiają, że każda minuta spędzona na poboczu niesie ze sobą realne ryzyko. Kluczem do przetrwania jest znajomość procedur, które chronią życie Twoje i Twoich pasażerów.

 

Bezpieczne zatrzymanie

Gdy tylko poczujesz, że auto traci moc lub słyszysz niepokojące dźwięki, nie czekaj. Staraj się zjechać na pas awaryjny. Jeśli to możliwe, zaparkuj jak najbliżej barierek ochronnych, jak najdalej od jadących aut. Skręć koła w stronę barierki – w razie uderzenia w tył Twojego pojazdu, nie zostanie on wypchnięty na środek drogi.

 

Sygnalizacja i ewakuacja

Zanim wysiądziesz z auta, wykonaj trzy kluczowe ruchy:

  1. Włącz światła awaryjne.

  2. Załóż kamizelkę odblaskową (powinna być zawsze w kabinie, nie w bagażniku!).

  3. Wyjdź z pojazdu prawymi drzwiami (od strony pobocza).

Nigdy nie zostawaj w samochodzie ani nie pozwól na to pasażerom. Wszyscy powinni natychmiast przejść za barierki energochłonne i stanąć na nasypie lub pasie zieleni. To jedyne bezpieczne miejsce.

 

Oznakowanie miejsca awarii

Zgodnie z polskimi przepisami, trójkąt ostrzegawczy na autostradzie musi stanąć 100 metrów za pojazdem. To około 100 dużych kroków. Odległość ta daje innym kierowcom czas na reakcję przy prędkościach rzędu 140 km/h.

 

Wezwanie pomocy

Pomoc najłatwiej wezwać przez telefon komórkowy, dzwoniąc na numer alarmowy 112 lub do pomocy drogowej. Jeśli nie wiesz, gdzie dokładnie jesteś, sprawdź numer na najbliższym słupku pikietażowym (kilometrowym). Alternatywą są pomarańczowe telefony alarmowe rozmieszczone co 2 kilometry.

Pamiętaj: na autostradzie nigdy nie próbuj naprawiać auta samodzielnie od strony jezdni. Nawet wymiana koła może skończyć się tragicznie. Czekaj na profesjonalną pomoc w bezpiecznej odległości za barierką.